Przykręcić śrubę

01.11.2013

 

Masz zdjęcia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Nie przyjechaliśmy tu żyć z zasiłków. Przyjechaliśmy tu do pracy - to słowa  partnerki polskiego dekoratora, którego sprawa ciągnie się od 2008r. Wyjechał on do Wielkiej Brytanii w czasach pierwszej fali emigracji. Przez 4 lata pracował, odprowadzał składki i ubezpieczenie socjalne. Kiedy w czasach kryzysu stracił źródło dochodu, zwrócił się o tymczasowy zasiłek dla poszukujących pracę. Dostał odmowę.

 

Rozczarowany złożył odwołanie do Sądu Apelacyjnego i skargę w Parlamencie Europejskim. Sąd przyznał mu rację, a PE wraz z Komisją użyją właśnie tej skargi jako punktu wyjścia w procesie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości przeciwko Zjednoczonemu Królestwu.
 
Królestwo Wielkiej Brytanii jest zjednoczone zwłaszcza w sferze przekonań, że imigranci nadwyrężają budżet socjalny. 87% Brytyjczyków jest zdania, że ci, którzy dopiero zdecydowali się na przyjazd do ich kraju, powinni mieć przez jakiś czas ograniczone prawa socjalne, aby najpierw dołożyli się do kasy państwowej, a potem dopiero pobierali z niej środki. Polakom zarzuca się uprawianie turystyki socjalnej, będąc niczym huba na dorodnym drzewie brytyjskiego systemu świadczeń. Fakty jednak mówią same za siebie.
 
Londyński NIESC (Narodowy Instytut Badań Socjalnych i Ekonomicznych) przeprowadził badania, których wyniki są jednoznaczne- Polacy na wyspach wnoszą do angielskiego budżetu…o 37% więcej niż z niego pobierają. Bezrobocie wśród legalnie przebywających imigrantów z naszego kraju wynosi zaledwie 2,6%. Reszta pracuje, odprowadza składki, zakłada rodziny i buduje swoje nowe życie. Kolejne badania, tym razem firmy City&Guilds wskazują, że co trzecia brytyjska firma planuje zatrudnić u siebie imigranta. Powód? Lepsze wykształcenie i wyższe kwalifikacje zawodowe niż rodowitych mieszkańców. Tego typu analizy zostały podjęte po głośnej zapowiedzi premiera Davida Camerona o „przykręcaniu śruby” imigrantom. Okazuje się, że to imigranci lepiej przykręcają śrubę.
 
22 października w PE odbyła się gorąca debata na temat korzyści i wyzwań, wynikających z wolności przemieszczania się w UE. Komisja przedstawiła tam dane, pokazujące, że zdecydowana większość imigrantów ma korzystny wpływ na budżety państwowe. Nie chodziło jednak tylko o obalanie krzywdzących stereotypów, ale przede wszystkim o poszanowanie podstawowych zasad Unii Europejskiej. Wielka Brytania dyskryminując Polaków poprzez ograniczanie im praw, pogwałciłaby zapisy Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej oraz dyrektyw. Po mojej kwietniowej interwencji i interpelacji Janusza Palikota,  wysłano w tym temacie zapytanie do komisarza ds. zatrudnienia, spraw społecznych i integracji, Laszlo Andora. Nie otrzymawszy wyjaśnień od Brytyjczyków, zdecydował on o skierowaniu tej sprawy do ETS. Punktem wyjścia będzie tutaj skarga polskiego dekoratora. Na tym etapie jest to nasze zwycięstwo. Ale walczymy dalej.
 

red. | źródło: Marek Siwiec

Zobacz także
Komentarze