Kongres Koncesjonowanej Lewicy

22.06.2013

 

Masz zdjęcia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

 Skoro nie udało się krzykiem, to może uda się milczeniem. Chodzi o eliminację Europy Plus. Przez trzy miesiące z wielu stron słyszałem, że nie ma programu, że Aleksander Kwaśniewski się wycofa, że kolejna kanapa, że nie ma kobiet, że to nie jest lewica, itd., itd. Ostatnio w Sejmie, gdzie powołaliśmy nasz Zespół Polityczny okazało się, że jest… dokładnie odwrotnie. W dodatku z pomysłami, w zgodzie i dość różnorodnie!

 

Dwa tygodnie temu dowiedziałem się oficjalnie, że nie jestem zaproszony na tzw. Kongres Polskiej Lewicy. Szczerze mówiąc nie oczekiwałem takiego zaszczytu, ale ubawiła mnie argumentacja szefa SLD, który stwierdził, że mnie nie zaprosi, bo jakiś czas temu uznałem, że SLD mi nie wystarcza. Przypominam więc, że od lat należę do grupy socjalistów w Parlamencie Europejskim i współtworzę ruch, który dobrowolnie i wiarygodnie lokuje się po tej właśnie stronie sceny politycznej.
 
Mogę zatem spokojnie stwierdzić, że niedawno zebrał się nie Kongres Polskiej Lewicy, a Kongres Koncesjonowanej Lewicy. Koncesjonowanej przez SLD. Dostrzegłem też zdecydowany przerost formy nad treścią. Zapowiedzi były huczne, a lista nieobecnych okazała się długa – Aleksander Kwaśniewski, Wojciech Jaruzelski, Lech Wałęsa itd. Niedzielną imprezę Sojuszu poprzedziły, zorganizowane w ten sam weekend, Kongres Kobiet i Parada Równości. Każde z wydarzeń poruszało równie ważne problemy społeczne. Panie debatowały o edukacji, ich sytuacji na rynku pracy, a także przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet. Parada z kolei pod hasłem „Różnorodni równoprawni” jak co roku postulowała o większą tolerancję i równość – nie tylko seksualną, co często bywa upraszczane, ale również o akceptację innych kultur, wyznań czy osób wykluczonych.
 
Za nami zatem trzy wydarzenia, które dla lewicy powinny być jednakowo ważne. Swoją drogą cieszy, że zainteresowanie nimi było spore, zarówno obywateli, jak i mediów. Oby miały one dalsze przełożenie na działanie i bezpośrednią poprawę sytuacji, która jak podkreślano nie jest dobra. Trzymam kciuki!
 
 
 
Marek Siwiec
Poseł do Parlamentu Europejskiego z Wielkopolski
www.mareksiwiec.pl
 
 

red. | źródło: Marek Siwiec

Zobacz także
Komentarze